Manifest życia

Testy do policji. Rozmowa z psychologiem. Nagle pada pytanie: „Czy miał pan kiedykolwiek myśli samobójcze? Nie?”. Prawdopodobnie pan kłamie. Prawie każdy z nas miewał takie myśli, chociażby w okresie adolescencji.

12650980_1115338441917589_2279705976039258434_n

          W Polsce każdego dnia życie odbiera sobie 16 osób, w tym jedna nieletnia. Wg danych policyjnych, rok 2014 przyniósł 6165 śmierci samobójczych, natomiast w wypadkach drogowych zginęły 3202 osoby. Liczba nieudanych prób samobójczych kształtuje się każdego roku w granicach 90 tys. Wśród nieskutecznych prób samobójczych wiele jest pozorowanych i na wpół pozorowanych. Oznacza to, że osoby dokonujące zamachu na własne życie pragną wywrzeć jedynie wrażenie na swoim otoczeniu lub też ich próby samobójcze są prawdziwe, jednak w ich rezultacie osoby chciałyby zostać uratowane. Śmierć w wyniku samobójstwa to nie tylko dramat dla rodziny i najbliższych, to również ogromne straty społeczne i ekonomiczne. Ministerstwo zdrowia szacuje, że samobójstwo osoby w wieku 25 lat kosztuje nas ok. 600 tys. złotych. Czy potrzebne są jeszcze jakieś liczby, żeby dalej udawać, że problem samobójstw w naszym kraju nie istnieje?

            Polska właściwie nie posiada żadnego systemu zapobiegania samobójstwom. Światowa Organizacja Zdrowia już 1999 roku ustanowiła międzynarodowy program SUPRE, będący odpowiedzią na plagę samobójstw. Na jego kanwie wdrażano krajowe systemy zapobiegania samobójstwom, które w dużej mierze okazywały się skuteczne (w wielu państwach liczba samobójstw spadła o 30 – 50 %). Polska jest jednym z ostatnich krajów, które nadal nie posiadają żadnego prewencyjnego programu dla osób, które mogą odebrać sobie życie albo mają za sobą już próby samobójcze. Jeśli chodzi o rozwiązania krajowe i systemowe, doszukać się można jedynie wstępnego projektu ramowego programu zapobiegania samobójstwom w Polsce, podczas gdy krajowych programów dotyczących chociażby bezpieczeństwa w ruchu drogowym nie brakuje. Cóż tam „mądre głowy” proponują w ramowym programie zapobiegania samobójstwom? Ano, za cel stawiają sobie zmniejszenie do 2020 roku liczby i współczynnika samobójstw dokonanych w Polsce o co najmniej 20 procent, w tym szczególnie na wsi. Brzmi nieźle, prawda? Co zrobiono w tym kierunku? Utworzono stronę Samobojstwo.pl (odwiedzaną codziennie przez 5 tys. osób) oraz uruchomiono telefony zaufania. Sieć powiatowych ośrodków interwencji kryzysowych nadal jest w powijakach. Przeszkolenie pedagogów szkolnych i nauczycieli pod kątem rozpoznawania symptomów samobójczych także jest dyskusyjne. NFZ wciąż nie widzi potrzeby utworzenia oddziałów leczenia depresji i zaburzeń odżywiania. Kilkumiesięczne kolejki do specjalisty nie stanowią rozwiązania, bo osoba z uporczywymi myślami samobójczymi po prostu nie może czekać. Dalsze tkwienie w tym patologicznym stanie i omijanie niewygodnego problemu, może spowodować, że „miasteczek samobójców”, takich jak dolnośląski Kożuchów i walijskie Bridgend zacznie przybywać.

Wskazuje się, że skuteczna profilaktyka presuicydalna powinna stanowić system działań ciągłych i wielostronnych. Nie można jednak ograniczać się jedynie do informacji o stanach i sytuacji osób, które podjęły próby samobójcze lub odebrały sobie życie. Niezbędna jest właściwa diagnoza stanów mogących prowadzić do autodestrukcji. Diagnozy nie mogą dotyczyć tylko jednostek, lecz powinny określać właściwości danego układu społeczno-ekonomiczno-politycznego, w którym funkcjonuje społeczeństwo. Nieodzowna jest też wiedza z zakresu wpływu różnorodnych czynników na procesy decyzyjne i samopoczucie jednostek.

Zachowania suicydalne kształtowane są przez wiele czynników, takich jak: biologiczne, genetyczne, psychologiczne, socjalne, kulturowe, religijne i środowiskowe. Trudno generalizować przyczyny samobójstw. Każdy człowiek to inna historia, inny sposób odczuwania własnych emocji i radzenia sobie z problemami. Wśród najczęstszych przyczyn odbierania sobie życia wymienia się: choroby psychiczne (depresja, schizofrenia paranoidalna, zaburzenia osobowościowe), traumatyczne wydarzenia, nieuleczalne nowotwory, nieporozumienia rodzinne i przemoc, trudna sytuacja ekonomiczna oraz zawód miłosny. Nie bez znaczenia są także próby samobójcze i samobójstwa dokonane w rodzinie, wśród bliskich osób, co wskazuje na uwarunkowania genetyczne oraz występowanie określonego wzoru naśladowania i reagowania na sytuacje trudne i

stryczek-szubienica-samobojstwo_19398464
W Polsce najpopularniejszą formą popełniania samobójstw jest śmierć poprzez powieszenie, upadek z wysokości i zatrucie lekami.

stresowe. Narastające poczucie lęku, bezsilności, nieumiejętność cieszenia się życiem, chroniczne zaburzenia snu, poczucie beznadziejności i niemożności rozwiązania problemów – to jedne z wielu możliwych powodów targnięcia się na własne życie. Samobójstwo poprzedza zazwyczaj ciąg zdarzeń, problemów i natłok tak silnych emocji, które w konsekwencji doprowadzają jednostkę do sytuacji krytycznej.

 

Samobójstwo jest zazwyczaj decyzją świadomą i na ogół przemyślaną. Proces „dojrzewania” do samobójstwa opisał B. Hołyst w koncepcji zachowania suicydalnego. Pierwszą fazą jest samobójstwo wyobrażone, czyli rozpatrywanie samobójstwa jako jednego ze sposobów rozwiązania problemów. Drugi etap to samobójstwo upragnione i stanowi on poważne niebezpieczeństwo dla osoby. Pojawiają się uporczywe myśli o samobójstwie jako najlepszym sposobie rozwiązania problemu. To właśnie w tej fazie osoba zaczyna planować samobójstwo i porządkować swoje sprawy. Kolejny etap to samobójstwo usiłowane, podczas którego następują świadome próby odebrania sobie życia. Ostatnim aktem jest samobójstwo dokonane. Rozwój zachowania suicydalnego charakteryzuje się tym, że na każdym etapie zostaje coraz mniej osób (na szczęście!), bowiem część z nich rezygnuje z realizacji myśli samobójczych.

Należy pamiętać, że osoby z wyraźnymi skłonnościami samobójczymi wysyłają otoczeniu wiele sygnałów ostrzegawczych, które nie powinny być bagatelizowane i zbywane pocieszającymi zwrotami w stylu: „nie martw się, jakoś to będzie; inni mają gorzej, dasz sobie radę; wiem co czujesz”. Najważniejsze wydaje się być wsparcie i

safona
Informacje dotyczące skutecznych sposobów odebrania sobie życia, młodzi bez problemu odnajdują w Internecie…

dobre relacje, czy to z rodziną, czy ze znajomymi. Czasami jedna szczera rozmowa może dać wiele więcej niż wizyta u specjalisty, operującego głownie schematami. Samo wysłuchanie takiej osoby może być dla niej momentem przełomowym i pozwoli spojrzeć jej na temat samobójstwa z innej perspektywy. Największym wrogiem dla osoby myślącej o samobójstwie jest poczucie osamotnienia i bezsilności. Warto umieć dostrzegać sygnały ostrzegawcze, które niekiedy mogą zapobiec tragedii. Niepokój powinno budzić zwłaszcza pośrednie lub bezpośrednie wypowiadanie się o śmierci, nagłe zmiany zachowania lub nastroju, finalizowanie własnych spraw, czy też żegnanie się z ludźmi.

 Młodość to swoista afirmacja życia we wszystkich jego aspektach. Fenomen istnienia i przemijania pojawiają się w świadomości każdego z nas. W poszukiwaniu naszej ziemskiej egzystencji zgrabnie unikamy tematyki śmierci. Wypiera ją kult piękna i młodości, ludzi zmotywowanych do działania i poganiających za smukłą sylwetką w 6 tygodni. Śmierć wydaje się czymś odległym. Odległym dla kogoś, kto ma dobrą pracę, rodzinę i otacza się życzliwymi ludźmi. I bardzo bliskim dla osoby, która znalazła się na życiowym zakręcie – utraciła pracę, kogoś bardzo bliskiego, popadła w długi, jest nieuleczalnie chora, straciła radość z życia i nic jej nie cieszy lub po prostu nie ma ani jednej osoby, która mogłaby ją wesprzeć w trudnych chwilach. Obecnie, kiedy jakość życia i jego materialny poziom rosną, paradoksalnie wzrasta liczba zgonów samobójczych. Pojawia się egzystencjonalna pustka, będąca przejawem masowej nerwicy naszych czasów. Możemy niczym Diogenes chodzić po ulicach z latarnią w poszukiwaniu prawdziwych, szczerych relacji międzyludzkich. Łatwo nie jest. Zwłaszcza, gdy dotarliśmy do takiego wyjałowienia uczuć i realnych rozmów, że istoty ludzkie oceniamy niedbałym ruchem kciuka po ekranie smartfona, a wiele życiowych decyzji załatwiamy telefonicznie, unikając spotkania w cztery oczy.

„Wiesz, jak wyglądają, gdy ich odcinamy? Na cholernie rozczarowanych”.

„Jest zbyt wiele piękna by rezygnować”.

Kushemsky

Bibliografia:

B. Hołyst, Suicydologia, Warszawa 2002

M. Farnicka, E. Magda (red.), Samobójstwo. Jeden problem, trzy spojrzenia, Zielona Góra 2014

W. Brodniak, Ramowy program zapobiegania samobójstwom w Polsce na lata 2012-2015, Warszawa 2012

Samotność samobójcy, Wprost nr 46/2015

Preventing Suicide, WHO, Geneva 2002

Źródła zdjęć:

http://www.cdn15.se.smcloud.net/t/photos/t/168270/stryczek-szubienica-samobojstwo_19398464.jpg

http://www.edusens.pl/media/images/foto/safona.jpg

Reklamy

2 thoughts on “Manifest życia

  1. Blackstar 7 lutego 2016 / 23:14

    „Wiesz, jak wyglądają, gdy ich odcinamy? Na cholernie rozczarowanych” – z czego to cytat jeśli można wiedzieć ?

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s