Niebieskie pióro – czyli policyjny punkt widzenia

11153422_888372174546222_1631275031_oWedług danych statystycznych Biblioteki Narodowej w ubiegłym roku tylko 41,7% badanych Polaków przeczytało chociaż jedną książkę, co jasno wskazuje, że aż 60% naszych rodaków nie deklaruje umiłowania do słowa pisanego. Jeśli jeszcze nie załamaliście rąk, to dodam, iż 10 milionów Polaków nie posiada w domu żadnej lektury. To przerażające liczby, które być może wynikają z faktu, iż nieczytający po prostu nie spotkali na swojej literackiej drodze książki, która odzwierciedlałaby ich zainteresowania, albo najzwyczajniej w świecie, takiej nie szukali. Jako że moje blogowe teksty odnoszą się do świata Policji, to oczywistym będzie, że postaram się obniżyć powyższe liczby chociaż w minimalnym stopniu, przedstawiając Wam książki napisane „niebieskim piórem” przez byłych funkcjonariuszy z „firmy”. Moja przygoda związana z czytaniem wszystkiego, co napisali policjanci i jest powszechnie dostępne w księgarniach, rozpoczęła się od Dziewięciu milimetrów do nieba Piotra Pochuro (co ciekawe, jest to pseudonim literacki, który wziął się od słów „Policja chuja robi”). Trafiłem wówczas na okres, gdy wyżej wymieniony w krótkich odstępach czasu wydał 3 powieści poświęcone robocie policyjnej. Poziom literacki tego autora bynajmniej nie zasługuje na „Paszport Polityki”, ale dla osób interesujących się tą tematyką, a zwłaszcza dla czytelników planujących zasilić szeregi służb mundurowych, będzie to powieść bardzo wciągająca i dobitnie ukazująca realne oblicze pracy w Policji. To właśnie możliwość poznania brutalnej prawdy, z jej wszystkimi konsekwencjami, o służbie w polskiej Policji stanowi największy atut powieści, które przytoczę w niniejszym tekście. Z pewnością po zapoznaniu się z treścią kilku pozycji, część z Was diametralnie zmieni swój pogląd na służbę, zwłaszcza, jeśli swoją wiedzę czerpie z oficjalnych broszur Policji lub, co gorsza, z paradokumentów rzekomo ukazujących „psią robotę”, które obecnie atakują telewidza z każdej strony… Książki Piotra Pochuro, tj. Dziewięć milimetrów do nieba, Ciężar decyzji oraz Cena za honor to cienkie, napisane językiem potocznym z elementami żargonu (kolejny plus!) powieści kryminalne, które niewątpliwie zachęcą Was do sięgnięcia po kolejne lektury o podobnych charakterze. Dlatego zachęcam do zrobienia pierwszego kroku i przeczytania na początek czegoś z półki tego autora.

Policjant podczas służby spotyka niemal każdy typ człowieka oraz prowadząc czynności śledcze, przeżywa emocje, które nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Pisząc książkę opartą na własnych doświadczeniach w Policji, staje się doskonałym źródłem unikatowych i interesujących informacj
Policjant podczas służby spotyka niemal każdy typ człowieka oraz prowadząc czynności śledcze, przeżywa emocje, które nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Pisząc książkę opartą na własnych doświadczeniach w Policji, staje się doskonałym źródłem unikatowych i interesujących informacji

Inną, równie zgrabnie napisaną książką, którą gorąco polecam jest Pan pójdzie z nami autorstwa Piotra Rosy. Jest to bardziej rozbudowana, bo aż dwutomowa (trzeci tom z powodu choroby autora prawdopodobnie nie ujrzy już światła dziennego) opowieść o pracy policjanta pionu kryminalnego. Warto przy tym zaznaczyć, iż o ile Piotr Pochuro oprócz rozwijania fabuły, skupia się na odzwierciedleniu licznych problemów natury prawnej i systemowej, z którą muszą zderzać się gliniarze, to Piotr Rosa uwidacznia wpływ służby na rodzinę policjanta. To naprawdę kawał porządnej dawki wiedzy przy jednoczesnym policyjnym kunszcie pisarskim. Jeżeli od razu chcecie poznać najwyższą półkę, jeśli chodzi o jakość i styl pisania, to moim zdaniem powinniście koniecznie kupić dwie książki Roberta Ziółkowskiego: Łowcy głów i Wściekły pies . Autor, były funkcjonariusz Zespołu Poszukiwań Celowych, zajmującego się łapaniem ukrywających się sprawców poważnych przestępstw, rewelacyjnie przedstawia rozwiązywanie ciężkich spraw i ponadto przedstawia czytelnikowi emocje targające przestępcami w chwili popełniania zbrodni. Poznajemy poruszające historie ściganych, co stanowi nie lada gratkę przy jednoczesnym rozwijaniu fabuły przedstawianej z perspektywy śledczego. W swej drugiej powieści w widoczny sposób zwiększa nacisk na ukazanie patologii polskiej Policji, zwłaszcza w sytuacji, gdy państwo odwraca się od stróżów prawa. Nadal jednak są to książki, które mają za zadanie wciągnąć nas w fabułę i sprawić, byśmy z zainteresowaniem chłonęli każdą stronę dzieła, można więc powiedzieć, iż są one mimo wszystko komercyjne.

Pióro może być równie wybuchowym narzędziem co broń palna, jeśli trafi w odpowiednie ręce skalane psią robotą
Pióro może być równie wybuchowym narzędziem co broń palna, jeśli trafi w odpowiednie ręce skalane psią robotą

Tej cechy stanowczo nie mogę przypisać innemu autorowi – Marcinowi Erlinowi, który wydał już trzy tomy powieści Policjant: Policjant 1Policjant 2 i Policjant 3 . Każda z nich jest brutalnym odzwierciedleniem rzeczywistego obrazu służby w Policji, który autor opisuje bez ogródek językiem, który delikatniejsi czytelnicy uznaliby za wulgarny. Ale to właśnie pikantny język, pospolity żargon, jak również czarny humor sprawia, że te powieści czyta się z uśmiechem na ustach, pomimo faktów, które jeżą włosy na głowie. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że po ich przeczytaniu niektórzy z Was zrażą się do Policji, naprawdę ! Z tego powodu, proponuję wcześniej poczytać pozycje, które wskazałem na początku tekstu. Innymi książkami, w których autorzy skupiają się na ukazaniu wad w funkcjonowaniu systemu policyjnego, są Instrukcja 0066 Krzysztofa Koziołka (jednakże nie mogę zagwarantować, że Was pochłonie, raczej zbulwersuje), Cienka niebieska linia Mirosława Kruka (nic specjalnego) i Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji Dariusza Lorantego , przy której to pozycji zatrzymam się na dłużej. Jest to wywiad przeprowadzony przez Aleksandra Majewskiego z policjantem, który w ostatnich czasach nad wyraz często jest widywany w telewizji jako ekspert wszelkiej maści. Wpływ na treść książki ma religijny charakter wydawnictwa Fronda, co odbija się w dyskusji na temat moralności i wiary wśród policjantów. Niemniej jednak, pomijając ten „zgrzyt”, jest to bardzo cenne źródło informacji o charakterze służby przed, jak i po reformacji ustrojowej Polski. W tym miejscu wspomnę krótko o zapiskach policjanta, z którymi ostatnio miałem przyjemność się zapoznać, otóż – o tytule: Policjant. Okrutne zbrodnie, głośne śledztwa, o których mówiła cała Polska  Jerzego Jakubowskiego. Historie dzieją się w okresie PRL oraz wczesnych lat dziewięćdziesiątych i uwierzcie mi – pomimo ciężkich tematów, książkę czyta się błyskawicznie. Z tego czasu jest jeszcze Glina Romana Huli , ale nie miałbym sumienia, gdybym Wam ją polecił, no chyba, że lubicie politykę… Na koniec zostawiłem powieść pod tytułem Gliniarz Marcina Ciszewskiego i Krzysztofa Liedla , która jest największym komercyjnym wydaniem powieści o charakterze policyjno-kryminalnym ostatnich lat. Czy to dobrze? Jak najbardziej, jednak pewne historie w niej zawarte należy traktować z przymrużeniem oka, a cały obraz płynący z tego dzieła może wzbudzać mylne pojęcie o współczesnej Policji. Jako całokształt bez dwóch zdań nadaje się jednak do polecenia, ze względu na dobry styl pisarski Marcina Ciszewskiego. Definitywnie kończąc już, chciałbym jeszcze wspomnieć o Misyjnych wspomnieniach Marka Górnickiego), które bez polotów przedstawiają losy funkcjonariuszy na misjach zagranicznych Policji – z pewnością zainteresują osoby będące „w temacie”, jak również o zagranicznych pozycjach, które kiedyś przeczytałem, a mianowicie: Ja, kibic Jamesa Bannona oraz popularna Glina Roberta Cea. Jak widać, pozornie hermetyczny świat Policji został w niemałym stopniu opisany w literaturze, co tylko daje doskonałą motywację do sięgnięcia po pierwszą z tego typu książek i rozpoczęcie swojej własnej przygody z policyjnym słowem spod „niebieskiego pióra”. Jest to dla mnie jedno z rzetelniejszych źródeł o ciężkiej służbie w Policji i żywię nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu, chociaż kilka osób zapozna się z pierwszą powieścią gliniarza i poszerzy dotychczasową wiedzę o całokształcie „firmy”. Linki przy tytułach książki odsyłają do portalu lubimyczytac.pl, gdzie w wolnym czasie publikuję recenzję przeczytanych książek. Zachęcam do zapoznania się z całą biblioteczką. ~DziadekDoOrzechów

Reklamy

One thought on “Niebieskie pióro – czyli policyjny punkt widzenia

  1. Kaś 15 kwietnia 2015 / 09:25

    Piotr Rosa i Pan pójdzie z nami to pozycja pod którą podpisuję się dwoma rękami i dwoma łapami , świetna książka !

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s