Półświatek i półgłówki

zdjęcie nr 1Zniszczyć funkcjonariusza publicznego w dzisiejszych czasach jest bardzo łatwo i jest na to kilka prostych sposobów. Jeśli wyeliminowanie policjanta ze służby nie jest jednak możliwe, to niektórzy podejmą wszelkie działania, by chociaż utrudnić mu życie, a zwłaszcza przebieg służby. Niestety uciążliwi obywatele (na potrzeby niniejszego tekstu nazwę ich nawiedzonymi) są coraz to bardziej powszechnym zjawiskiem, a wyposażeni w telefony komórkowe z wbudowaną kamerą potrafią napsuć krwi gliniarzom. Nasuwa się przy tym pytanie: po co i w jakim celu to robią?!

11072093_875766275806812_100961830_n
Dla przeciętnego Kowalskiego kamera w telefonie to najprostsze narzędzie obrony i pozorny oręż przejęcia inicjatywy podczas interwencji.

Zacznę od poważnych przypadków, by następnie przejść do głównego, bardziej powszechnego tematu – towarzyszącemu niemalże każdej interwencji Policji. Otóż pisząc o eliminacji funkcjonariuszy ze służby, mam na celu zobrazowanie pewnego procederu, który jest wykorzystywany przez przestępców. Chodzi o tzw. „półświatek”, który rasowe psy (skutecznych i uczciwych policjantów) chce zniszczyć za wszelką cenę, by wyłączyć ich z pracy, jeśli zagrażają płynności ich kryminalnym interesom. Co gorsze, prokuratorzy często tylko czekają na takie sprawy, a zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariusza Policji z góry uznają za wiarygodne. Najbardziej znaną metodą są fałszywe oskarżenia o przyjmowanie łapówek przez policjantów w zamian za odstąpienie od czynności służbowych oraz ich pomówienia o współpracę z gangsterami (policjanci mają rzekomo informować przestępców o działaniach podejmowanych w ich sprawie czy też ostrzegać ich przed zamiarem zatrzymania itp.). Temat jest bardzo drażliwy i niejednokrotnie nagłaśniany przez media (tu  czy też tu ). Powstała nawet książka stanowiąca zapiski niesłusznie oskarżonego policjanta pod tytułem „Instrukcja 0066”,która dobitnie wskazuje na istnienie takiego procederu. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że policjant niemal zawsze zostaje w takiej sytuacji sam, a gdy już oczyści swoje imię, nigdy nie zdoła odzyskać pełnego zaufania, chociażby ze względu na fakt, iż o zatrzymaniu policjanta podejrzanego o popełnienie przestępstwa informują wszystkie media głównego nurtu w Polsce, a już o jego uniewinnieniu jeśli już, to tylko nieliczne i zwykle lokalne. Na takie przykre doświadczenie najbardziej narażeni są funkcjonariusze pionu kryminalnego, których praca operacyjna często ociera się o cienką granicę (zwaną barykadą). To właśnie oni skarżą się, że nie mogą czuć pewnego wsparcia w systemie na wypadek pomówień.

11073530_875766415806798_1029818896_n
Kamera sprawia, że policjant baczniej przestrzega przepisów prawa, pamiętając, iż jest to broń obusieczna. Nagrywający w bardzo łatwy sposób z myśliwego może stać się zwierzyną.

Na szczęście wyżej opisane przypadki nie są tak notoryczne jak nagrywanie interwencji policyjnych przez tytułowych półgłówków. Nie ma miesiąca, a nawet tygodnia, by do sieci nie wpłynęły nowe filmy obrazujące rzekome nadużycia policjantów czy też przedstawiające ich brak profesjonalizmu. Jako że interesuję się tą problematyką i przeglądam serwisy internetowe w poszukiwaniu nowych materiałów to mogę śmiało powiedzieć, iż taka „moda na nagrywanie” ma swoje plusy i minusy. Po pierwsze, śmiało możemy założyć, że w telefon z możliwością rejestrowania obrazu i dźwięku jest dzisiaj wyposażony każdy przeciętny obywatel. Trzeba to sobie uświadomić i zrozumieć, że nie najmniejszego sensu walczyć z tym zjawiskiem, a jedynie dążyć do tego, by wykorzystać je na swoją korzyść. Po drugie, funkcjonariusze muszą skorzystać z tej okazji i mieć pewność, że jeśli oni wszystko zrobią zgodnie z literą prawa, to wszelkie zarejestrowane wykroczenia czy przestępstwa popełnione przez nagrywającego będą mogły stanowić materiał dowodowy w tej sprawie przeciwko „nawiedzonemu”. Po trzecie, pospolitość kamer w społeczeństwie zmusza służby do wykonywania swych obowiązków w sposób profesjonalny, zgodnie z wytycznymi oraz procedurami resortowymi. Wszelkie przekroczenia uprawnień albo niedopełnianie obowiązków przez funkcjonariuszy z dużym prawdopodobieństwem zostaną uwiecznione i będą skutkować konsekwencjami służbowymi, a nawet karnymi (słynne nagranie przedstawiające bezsprzeczne przekroczenie uprawnień policjanta). Wobec tego, niniejszy „trend” to niewątpliwy powód, by się szkolić i wykonywać swoje obowiązki w pełni profesjonalnie. Wydawać by się mogło, iż jest to oczywiste, ale niestety wiele materiałów wideo powszechnie dostępnych w sieci przeczy tej tezie. Niedawno jako wzór został przedstawiony film z interwencji kanadyjskich stróżów prawa, w którym jeden z policjantów tłumaczy nagrywającemu istotne kwestie sporne . Jego słowa zostały nawet przekute na polski grunt i miejmy nadzieję, iż z powodzeniem znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości. Bowiem postępując w ten sposób zbijemy roszczeniowego obywatela (przez niektórych zwanego pierdolonym podatnikiem) z tropu i obalimy jego błędne argumenty (o ile postępowanie policjanta jest zgodne z prawem!).

11072221_875766489140124_657572266_n
Wytyczne dla policjantów będących przed obiektywem kamery, opracowane przez PMF.

W tym miejscu, dla formalności, należy zaznaczyć, że zgodnie z obowiązującym prawem mamy prawo nagrywać policjanta wykonującego czynności służbowe, jeśli nie zakłócamy tym samym przebiegu tychże działań. Aczkolwiek w przypadku publikacji takiego materiału możemy zostać pociągnięci do odpowiedzialność cywilnej, jeśli funkcjonariusz, którego wizerunek opublikowaliśmy uzna, iż jego dobra osobiste zostały naruszone i wytoczy nam proces cywilny (szczegółowo procedury z tym związane są opisane tutaj). Należy również liczyć się z możliwością, iż jako nagrywający zostaniemy wylegitymowani jako świadkowie (utrwalonego wykroczenia albo przestępstwa), a urządzenie nagrywające zostanie zabezpieczone do dalszych czynności (jako przykład niech posłuży to nagranie ). Korzystając z okazji, dodam, iż umundurowany policjant ma tylko obowiązek podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający zanotowanie tych danych (wyjątkiem jest kontrola uczestnika ruchu drogowego, kiedy to ten może żądać od umundurowanego policjanta okazania legitymacji służbowej) w momencie, kiedy wykonuje wobec nas czynności służbowe. Poza jednym w.w wyjątkiem policjant nie musi okazać nam legitymacji służbowej. W przypadku nieumundurowanego funkcjonariusza – musi on podać powyższe dane, a ponadto okazać legitymację służbową. Proste, prawda?

11074585_875766549140118_2129287924_n
„Oto co powinien przykładowo powiedzieć nagrywany policjant do tłumu gapiów ze smartphone’ami w dłoniach. W świetle przepisów taka wypowiedź jest uprawniona i jeśli zostanie opublikowana wraz z interwencją na np. Youtube przyniesie tylko pożytek i zrobi dużo dobrej roboty dla dobrego imienia służby”. źródło: PMF

Oglądając jednak filmy w sieci, wydaje się, że ci nawiedzeni obywatele tylko pozornie znają prawo i bezpodstawnie żądają okazania legitymacji przez funkcjonariuszy albo podanie danych służbowych, jeśli nawet policjanci nie wykonują wobec nich jakichkolwiek czynności. (video) W wielu przypadkach na siłę doszukują się naruszeń przepisów przez policjantów, albo nawet wskazują na ich brak znajomości prawa. Jestem w stanie zrozumieć to, jeśli na nawiedzonego została nałożona grzywna w drodze mandatu karnego (zakładając, że słusznie) i w drodze zemsty szuka naruszeń paragrafów „po drugiej stronie barykady”. Niestety jest mnóstwo przypadków, gdy po prostu przechodząc obok i korzystając z możliwości okazjonalnego nagrania policjantów, kierują się chęcią zaistnienia w sieci i opublikowania łamania prawa (w ich subiektywnym przekonaniu) przez osoby, które na czele tego prawa powinny stać. Przykre jest to, że niejednokrotnie w obliczu obiektywu kamery, policjanci „panikują” i zachowują się w co najmniej kontrowersyjny sposób.  Co więcej, z obawy o ewentualne oskarżenia przez nagrywających, niepotrzebnie ustępują i dają się wciągnąć w rozgrywkę prowadzoną przez p. podatnika. (video) Chociaż trzeba zaznaczyć, że czasem okazanie legitymacji służbowej lub co mniej bardzo śmieszy – podanie numeru służbowego, utnie dalsze żądania obywatela i pozwoli spokojnie dokończyć interwencję, pomimo faktu, iż żaden akt prawny w danych okolicznościach nie nakłada takiego obowiązku. Jeśli w taki sposób ugasi się zapał zakompleksionych półgłówków, to z pewnością należy tak postąpić…

Na koniec chciałbym pokazać jak sprawnie przeprowadzona interwencja oraz znajomość przepisów przez funkcjonariusza może wpłynąć na uspokojenie obywatela i wzbudzenie u niego szacunku do munduru. (video)
To pokazuje, że trzeba rozmawiać i uświadamiać tychże obywateli w sposób taktowny i stanowczy zarazem, bo w przeciwnym wypadku dopuścimy do niekorzystnego rozwoju sytuacji, jak na tym nagraniu.
Podsumowując, kamery stały się nieodłącznym elementem interwencji wobec obywateli i trzeba nauczyć się traktować je jako sojusznika, a nie wroga. Niech ich obecność zmotywuje policjantów do profesjonalnego podejścia do każdej czynności i skłoni do refleksji nad własnym dotychczasowym postępowaniem na interwencjach. Myślę, że w nieodległej przyszłości, wzorem Zachodu, w Polsce zobaczymy kamery wideo zamontowane w każdym radiowozie  i na mundurze funkcjonariuszy, co tylko sprawi, iż ich zachowanie będzie w pełni transparentne, a wszelkie wątpliwości co do prawidłowości przeprowadzonych czynności będą mogły zostać szybko rozwiązane. Życzę sobie i innym, by na co dzień mieli do czynienia z takim policjantem.

PS.Polecam ten krótki materiał, który uświadamia jak ważną rolę w dzisiejszej służbie pełnią kamery video.

~DziadekDoOrzechów


źródła zdjęć:

cdn2.vox-cdn.com

uwindsorlance.ca

PMF

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s